Czy firma zyskowna to firma społecznie pożądana?

Czy firma zyskowna to firma społecznie pożądana?

Uzasadniając ekonomiczną racjonalność reżimu wolnorynkowego zwykło się odnosić do klasycznego argumentu, głoszącego, iż przedsiębiorstwa dokonujące nieefektywnej alokacji zasobów ponosić będą straty, co w niedługim czasie poskutkuje zakończeniem przez nie działalności. O ile nie jest to stwierdzenie całkowicie fałszywe (możemy łatwo wyobrazić sobie, że firma popełniająca duże błędy w polityce cenowej, produkująca z wykorzystaniem archaicznych technologii itp. zostanie wypchnięta z rynku), tak jednak należy pamiętać, że osiąganie przez przedsiębiorstwo zysku księgowego nie implikuje wytwarzania przez nią ekonomicznej wartoścI dodanej. Poniżej przedstawiamy trzy podstawowe przyczyny takiego stanu rzeczy:

1. Siła monopolistyczna – alokacja rynkowa tożsama jest z optymalną wyłącznie pod abstrakcyjnym założeniem doskonałej konkurencji na rynku. W rzeczywistości mamy jednak do czynienia z różnym natężeniem monopolizacji, wynikającej m.in. z regulacji państwowych, zróżnicowania produktów, czy też działań firm na rzecz zwalczania konkurencji. Wówczas możliwa jest sytuacja, w której przedsiębiorstwo zarabia, jednocześnie pogarszając sytuację globalną w stosunku do scenariusza, w którym by go nie było. Możemy sobie na przykład wyobrazić sytuację, w której za sprawą działań lobbingowych kilka konkurujących ze sobą firm zostaje wypartych przez globalną korporację, która wskutek tego podwyższy ceny. Jej zysk będzie z pewnością większy, pytanie tylko czy znamionuje to globalną efektywność.

2. Negatywne efekty zewnętrzne – należy mieć na uwadze, że nie zawsze firma ponosi cały koszt prowadzonej przez siebie działalności. Emisja zanieczyszczeń to najbardziej sztandarowy przykład zjawiska znanego w ekonomii jako externalities. W jego obliczu także możliwa jest sytuacja, gdy finansowo wychodząca na plus firma tak naprawdę pogarsza łączny dobrobyt, a zysk jest jedynie rezultatem nieuwzględnienia w rachunkach firmy realnie istniejącego kosztu, który zamiast tego ponoszą, nie mając na to wpływu, inne podmioty.

3. Zwrot z kapitału/koszt alternatywny – nie można zapominać, że kapitał własny posiadany przez firmę nie jest „darmowy”. Owszem, nie płaci ona od niego odsetek, ale środki te mogłyby być zaangażowane w inną działalność, dając potencjalnie wyższy zwrot. Może więc nastąpić sytuacja, w której przedsiębiorstwo nie ponosi straty, wychodzi nawet na plus, ale posiadany przez nie kapitał trafiając gdzie indziej wytworzyłby większą wartość dodaną.

Te zjawiska to tylko najbardziej podstawowe, „modelowe” efekty, które składać się jednak mogą na bardziej złożone efekty zachodzące w realnej gospodarce. Przykładowo, globalna korporacja, która jest w stanie stosować lobbing, działania antykonkurencyjne, eksternalizować koszty czy spekulować, nawet wykazując milionowe „zyski” może okazać się szkodliwa dla społeczeństwa.

Błędem jest wychodzenie z założenia, że sama dodatnia wartość w sprawozdanu finansowym legitymizuje firmę jako ekonomicznie racjonalną.